,,Kolorowe marzenia…” zatrzymane między jesiennymi liśćmi…
Jesień… czas refleksji… zatrzymania… i kolorów…
Przychodzi niepostrzeżenie. Delikatnie zmienia świat — kolory liści, maluje drzewa złotem, czerwienią, brązem i wszystkimi odcieniami. Aż przychodzi czas, w którym zatrzymuje się na chwilę… jakby sama chciała spojrzeć na swoje dzieło. Zatrzymuje też Nas, byśmy mogli dostrzec między kolorowymi liśćmi swoje marzenia… Te spełnione, które już są wspomnieniem… i te, które czkają cierpliwie na spełnienie.
W świecie, który niemal bez przerwy każe nam się spieszyć, jesienne dni przypominają, że istnieje również inny rytm. Wolniejszy. Cichszy. Taki, w którym można na moment odłożyć codzienne sprawy i posłuchać własnych myśli. Poczuć głębiej to, co w nas zagłuszone…
Małe radości, ważne słowa, bliskość drugiego człowieka… ale również własne marzenia, które gdzieś po drodze zostały przykryte codziennością, które zmieniają swoje kolory jak jesienne liście. Są różne — niepowtarzalne, czasem delikatne, pastelowe, a czasem pełne intensywnych barw. Jedne pojawiają się nagle i od razu chcą być spełniane. Inne dojrzewają długo, potrzebując czasu, odwagi i wiary. Są też te zagubione. I te z dziecięcych lat. Takie, które kiedyś były bardzo blisko, lecz życie postanowiło za nas inaczej. I zostały przykryte obowiązkami, lękiem, zwątpieniem albo zwyczajne naszą decyzją — własnym zakazem, który przejął ster nad naszym życiem i traw latami.
Mija czas…a My nawet nie zauważamy, kiedy przestajemy myśleć o swoich marzeniach. Rozmawiać o nich z odwagą i je spełniać. Nie dlatego, że już niczego nie pragniemy. Tylko dlatego, że uśpiliśmy swoje najważniejsze miejsce— swoje SERCE…
Ale Jesień to magiczna pora roku, która ma w sobie niezwykłą umiejętność przypominania o rzeczach ważnych. Bo kiedy liście zaczynają opadać, natura nie mówi o końcu, ona mówi o zmianie. O procesie. O potrzebie odpoczynku. O przygotowaniu Nas do kolejnego etapu, który zachodź. I przypomina nam o kolorowych marzeniach.
Jesienne liście opadają, tworząc na ziemi kolorowy dywan. Każdy z nich przechodzi swoją własną drogę – od pierwszej zieleni aż po pełnię jesiennych barw.
I może właśnie dlatego tak bardzo przypominają marzenia...
Każde ma swój czas... Każde ma swoją historię.
Nie każde musi zostać spełnione natychmiast. Niektóre muszą dojrzeć razem z nami. Zmienić kształt, kolor, czasem nawet kierunek.
Ale każde, nawet to najbardziej niepozorne, może pewnego dnia nabrać kolorowych barw, których wcześniej nie potrafiliśmy sobie wyobrazić.
I dopóki pozostają głęboko w sercu, nadal czekają na spełnienie.
Bo Jesień nie jest tylko pora przemijania… to również pora zatrzymania.
A w tym zatrzymaniu może narodzić się jedna myśl, od której wszystko zacznie się na nowo… Jedna myśl, od której zaczną spełniać się marzenia…
Wystarczy czasem w ciszy zatrzymać się i je odnaleźć. Spojrzeć na swoje życie nie tylko przez pryzmat tego, co już się wydarzyło, ale również tego, co jeszcze przed nami… Wystarczy pozwolić swoim marzeniom znów zatańczyć w SERCU… Wystarczy pozwoilić swoim marzeniom zatańczyć wśród kolorowych liści.
I wszystko nabierze innych barw i zacznie się zmieniać…


,,Jesień marzy“
Kiedy świat zwalnia,
a za oknem robi się noc…
razem z nią zapada cisza…
Cisza, w której można usłyszeć
najmniejszy szelest
swoich pragnień i marzeń.
Liście opadają z drzew, a w nas
dojrzewają marzenia.
Jesień przypomina,
że nic nie trwa wiecznie…
Przypomina, że nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa…
Zatrzymuje czas byśmy mogli usłyszeć to co najcichsze…
Swoje serce…
Zatrzymuje czas byśmy mogli usłyszeć, to co najpiękniejsze…
Swoje marzenia.
Zatrzymaj się…
Jesień marzy o Twoim szczęściu…
Rozmarzona do granic możliwości. Katarzyna Nosal.































