Dzisiaj jest: 13.4.2024, imieniny: Artemona, Justyny, Przemysławy
Kontakt: (+48) 735 707 000 pisarzepolscy@gmail.com

Jaume Cabré - "WYZNAJĘ".

Dodano: rok temu Czytane: 133 Autor:

Troszkę zwlekałam z czytaniem tej księgi od czasu jej zakupu. Myślałam, że może być troszkę niezrozumiała. Aż przyszedł czas, że po nią sięgnęłam. Zajęła mi dobrych parę dni, może nawet dwa tygodnie, ale wciąż o niej myślę. To książka, której nie szukałam, to książka, która mnie sama znalazła. To książka jest jak cegła! ( prawie 800 stron)

Jaume Cabré - "WYZNAJĘ".
Kataloński pisarz Jaume Cabré, którego pasją jest muzyka, skomponował tę powieść jak symfonię, z częstymi zmianami nastroju, tempa i głosu narracji. To ogromne bogactwo wątków, postaci i pomysłów literackich, które oszałamia nas i wzbudza zachwyt. A więc... przenosimy się do... Hiszpanii. "Wyznaję" - wielka powieść europejska, przełom w literaturze, powieść - katedra o idealnych proporcjach i epickim, pełnym kunsztownych detali wydaniu. To trzymające w napięciu do ostatniej strony wyznanie miłosne i spowiedź człowieka starającego się przeniknąć istotę zła - w świecie i sobie samym. To przepiękna historia dorastającego samotnie chłopca wśród książek, który musi zmierzyć się z rodzinnymi tajemnicami. I tu... za sprawą osiemnastowiecznych skrzypiec zagłębia się w mroki dziejów hiszpańskiej inkwizycji i piekła dwudziestowiecznej Europy. Ta książka jest ewidentnym dziełem literackim. Od tej właśnie książki, świat poznał tego katalońskiego pisarza. Nie spieszyłam się z jej przeczytaniem, albowiem smakowałam każdą stronę tego dzieła. To kolejna książka, której nie chciałam, aby się skończyła. Rozkoszą dla umysłu jest czytać taką literaturę. W niej odwiedzamy Barcelonę, Paryż, seminarium w Rzymie. To historia chłopca Adriana Ardévola, który spędza dużo czasu w antykwariacie bogatego ojca. Tam poznaje bogactwo przeszłości, ale widzi też, dziwne interesy ojca. Chłopiec gra również na skrzypcach. Jest to też historia pewnych ???? skrzypiec, z końca XVII w. wykonanych przez przez Lorenzo Storioniego, które warte są gigantycznych kwot. Jednak skrzypce te, nie przyniosły szczęścia żadnemu ze swoich właścicieli. Dźwięki skrzypiec, grane symfonie przenoszą czytelnika w miejscu i czasie. Mamy tu śmierć rodziców i wątki miłosne dorastającego chłopca. Jednak po latach odkrywa bardzo mroczną, a nawet straszną historię tych skrzypiec. W książce tej dotykamy świata Auschwitz Birkenau - obozu koncentracyjnego, który przenika do czasów inkwizycji hiszpańskiej. Wielowątkowa powieść nacechowana refleksją i bólem. Przenosimy się do starych starodruków, klasztorów, księży i unikatowych antyków, żydów, mnichów i inkwizytorów. Inkwizycja była przemocą wobec Boga. Jej zadaniem było wyszukiwać, nawracać i karać heretyków za niewierność. Później zło panujące na świecie, doprowadza podczas II wojny światowej do okrutnej zbrodni przeciwko ludzkości w myśl nazistowskiej ideologii, gdzie krematoria pracowały na najwyższych obrotach, a naziści bawili się w bogów. Jednak zło pozostało na ziemi i czai się wszędzie, gdzie każdego dnia możemy stanąć z nim twarzą w twarz. Pozostaje nam pytanie: Czy istnieje lekarstwo na ludzką nikczemność? Czym to lekarstwo mogłoby być?... poezją? pięknem? muzyką? sztuką?, a może... miłością? Tej powieści się nie czyta, ją się odkrywa, strona po stronie. Pozwala odetchnąć tylko czasami, lecz zapada w pamięć na zawsze. Nie napiszę dalszej historii, ponieważ chcę pozostawić czytającego w zagadce, po którą może zechce sięgnąć sam. Zachwyciła mnie ta książka. To opis, a właściwie list miłosny do tej jedynej i najukochańszej Sary - kobiety, która skradła serce Adriana Ardévola. Jest to książka wymagająca, ale warto po nią sięgnąć, choćby po to, by poczuć to literackie dzieło w swoim sercu, duszy i umyśle. Ja dołączam do tych, którzy z zachwytem wypowiadają się na temat tej jedynej wydanej w Polsce książki Jaume Cabré. To wspaniały kawał pięknej historii, której warto jest poświęcić czas. To literackie dzieło i czytelnicze wyzwanie. ???? Bezaapelacyjnie literatura z duszą i mądrością, przekazując nam niemą jej rozpacz!!! Jednym słowem OPUS MAGNUM !!!.???? "Żyję jak rozbitek uczepiony zmurszałej deski; nie potrafię żeglować w żadnym kierunku. Jestem zdany na byle podmuch wiatru i myślę o tobie...". ???? "Ale skrzypce, kiedy je bierzesz do ręki, mają moc zmieniania ludzi". ????
Źródło: Własne
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Wyskakujące okienko
Ikona