Dzisiaj jest: 19.7.2024, imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
Kontakt: (+48) 735 707 000 pisarzepolscy@gmail.com

Nad ranem

Dodano: 7 miesięcy temu Czytane: 504 Autor:

"Nad ranem" to wiersz z tomiku - Między nieodkrytymi słowami, Justyny Maciejewskiej. To debiutancki tomik Autorki, mam nadzieję, że nie ostatni :)

Nad ranem

Nad ranem


1:30 jestem rozespana, wyglądam przez okno

karetka stoi.

Sąsiada matka zmarła. Już się nie boi.

Pożegnała lato. Pożegnała życie.

Tęsknota wisi na suficie rozpięta, rozdarta

zagubiona w locie do światła chce. Ciemność.

A słońce gdzie?

Godziny płyną.

2:30 nie mogę zasnąć.

Kwiat usycha.

Serio?

Płatki leżą na parapecie. Na szybie pajęczyna.

Daleko w głębi siedzi dziewczyna.

3:30 nie śpię. Razem z kawą płyną myśli.

Mgła w cieniu ciszy wisi- w domu sezon

grzewczy, a w pokoju zima.

Co to za miesiąc już?

Przecież lato jest. A może jesień.

Ż e g n a j c i e

Głosy roznoszą się echem po ścianach

z korytarza. Wariuję. Kroki słyszę. Pieprzenie. Głupie schody.

I ten plastikowej butelki dźwięk.

Mąż chrapie. Wyje do księżyca.

6:30

Perły deszczu na oknie spowiadają się.

Pająk gapi się zaklęty. Welon szarości topi liście.

A przecież wieniec musi być złotem wystrojony

na bogato

w czarnej sukni, w nowych butach zapada

w wieczny sen

z ulotnością chwili zgaśnie jak świeca.

Źródło: własne
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Wyskakujące okienko
Ikona