Dzisiaj jest: 26.2.2024, imieniny: Bogumiła, Eweliny, Mirosława
Kontakt: (+48) 735 707 000 pisarzepolscy@gmail.com

Rozmarzona #11

Dodano: miesiąc temu Czytane: 397 Autor:
Redakcja poleca!

W pewnym momencie stało się coś dziwnego, nieoczekiwanego. Popatrzył na nią dzikim wzrokiem i chwycił mocno za nadgarstek. Nigdy wcześniej takiego go nie widziała. Szarpnął mocno i poprowadził w nieznane...

Rozmarzona #11

Maska… Symbol Karnawału… Czas tańca… Radości… Spotkań… Balów… Parad ulicznych…

Lecz czy tylko?

W naszym codziennym życiu bardzo często zakładamy maski... Robimy to, świadomie, lub też nie. W obawie przed krytyką, brakiem zrozumienia i akceptacji innych. Nosimy je, żeby nikt nie odkrył prawdy o naszych słabościach, boimy się przyznać do popełnianych błędów. Nosząc maskę wpadamy w pułapkę, wydaje nam się, że mamy poczucie kontroli nad swoim lękami. W taki sposób szkodzimy sami sobie... Najważniejsze to, znaleźć w sobie siłę i zrzucić maskę z siebie. Jej ogromny ciężar, ciężkie brzemię, które każdego dnia nas niszczy i przygniata Nas od środka. Sprawia, iż brakuje nam tlenu i nie możemy swobodnie oddychać…Żyć szczęśliwie…

To bardzo trudna decyzja, lecz da nam wolność i poczucie własnej godności. Nie bójmy się pokazać Światu, takimi, jakimi jesteśmy... W całej okazałości odsłońmy swoją Wrażliwość… Dobroć… Wszystkie Zalety…swoje Wady i Słabości… Swoje prawdziwe- JA… Nie skrywajmy swojego oblicza za maską, nie wpasowujmy się w tłum, żeby przypodobać się innym… Kochajmy siebie takimi, jakimi jesteśmy… Ukrywając się pod maską, bardzo często wpadamy w szpony ludzi, którzy również przybierają maskę. Ukrywają pod nią skrzętnie swoje prawdziwe oblicze, są okrutni i bezwzględni, tę umiejętności opanowali do perfekcji. Manipulacja… Kłamstwa… Obłuda… Zazdrość… Krytyka… Chęć kontroli nad Nami i tym, co dzieje się w Naszym Życiu… To ich drugie imię! Tacy ludzie niszczą swoją ofiarę od środka i karmią się jej niepowodzeniami, prowadząc swoją nieczystą grę, odczuwają ogromną satysfakcję. Najgorszym jest fakt, że nie zauważamy, iż staliśmy się ich ofiarami. Ufamy im bezgranicznie i nie widzimy z ich strony żadnego zagrożenia. Traktujemy z szacunkiem, niekiedy stają nam się bliscy. Kieruje nami wybujała wyobraźnia, że wszyscy mają dobre intencje tak jak my. Kiedy zaczyna do Nas docierać okrutna prawda, czujemy złość  i rozczarowanie. Ale również ogromny lęk przed ich utratą. Zbyt słabi, tkwimy w toksycznych relacjach. Dajemy naszym oprawcą kolejny kredyt zaufania. Z pokorą przyjmujemy krytykę, wszystkie złe emocje, które wyładowują na Nas, którymi się karmią. Z perspektywy czasu wiesz, że to był największy błąd Twojego życia...

Maska, którą nosisz z dnia na dzień przygniata Cię co raz bardziej… Upadasz… Sięgasz dna… Wszytko po to, żeby opuścić tych wszystkich, którzy Cię zniszczyli… Powstajesz silniejsza… Zrzucasz swoją maskę… Już się nie boisz… Masz w sobie siłę… Masz odwagę… Również do łez… Teraz już wiesz, że są oznaką Twojej siły, a nie słabości…w końcu wolna, dumnie kroczysz przez życie…

Bohaterka mojej powieści "Zakazane marzenia" zostaje ofiarą człowieka, który bardzo skrupulatnie pod swoją maską skrywa prawdzie oblicze. W środku okrutny i bezwzględny, na zewnątrz dobry, opiekuńczy  i wrażliwy. Zdobywa zaufanie i serce Aniel, aby później uderzyć ze zdwojoną siłą. Za swoje ofiary zawsze wybiera kruche, słabe i zagubione kobiety, które szukają miłości i atencji. Aniela właśnie taka jest…Od dziecka odrzucana, zakompleksiona, skryta i niekochana. W ręce swojego oprawcy wpada w bardzo trudnym momencie swojego życia. Jest już na granicy życia i śmierci. Następstwem czego, jest decyzja o popełnieniu samobójstwa. Wtedy zjawia się On, piękny nieznajomy. Ratuje i rozkochuje w sobie do granic możliwości, urzeka swoją osobą. Jest kochający, czuły i opiekuńczy. Propozycja wspólnego zamieszkania przypieczętowuje ich Miłość. Aniela z czasem dostrzega, że osoba, której bezgranicznie zaufała, przez cały czas, pod maską, skrzętnie ukrywała swoją drugą twarz. Dostrzega prawdę, jakim jest człowiekiem, złym i okrutnym. Już wie, że przez cały czas prowadził swoją nieczystą grę, a ona jest ofiarą. Za słaba, żeby odejść, tkwi w toksycznym związku. Boi się samotności i utraty ukochanej osoby. Wciąż ma nadzieję, że wszystko się ułoży. W momencie, kiedy uświadamia sobie, jak bardzo się myliła i chce podjąć drogę ucieczki, jest już stanowczo za późno…

⭐️ Pilnie strzegąc naszego Serca, żyjąc w ciągłym strachu, zakładając maskę, możemy w Życiu wiele przegapić! Może umknąć Nam coś wyjątkowego i pięknego… Druga taka szansa może się nie zdarzyć!⭐️

⭐️ Pamiętaj- znajdź w sobie siłę i odwagę, zrzuć z siebie maskę, którą nosisz. Bądź czujny i opuść wszystkich tych, którzy pod swoją maską skrywają swoje prawdziwe oblicze,są źli i bezwzględni. Ci ludzie są Twoimi wrogami, którzy Cię niszczą Twoją duszę ⭐️

⭐️ Nie bój się prawdy, najtrudniejsze pytania nosisz w Sercu i tylko Ty sama możesz sobie na nie odpowiedzieć ⭐️

⭐️ To Ty jesteś swoją największą siłą ⭐️

Źródło: Własne
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Wyskakujące okienko
Ikona